Czy można odzyskać ex?
Ostatnio nagrałam słuchowisko o tym tytule. Jest to przewrotny tytuł. Gdyż chciałyśmy przedstawić z naszej perspektywy, z naszego doświadczenia, jak to wygląda. Jakie mechanizmy nami rządzą po rozstaniu, jeżeli jesteśmy nieświadomi i dajemy sobą kierować niskowibracyjnymi emocjami. Wiadomo, że nie są to łatwe sprawy. Jednak chciałyśmy to przedstawić od strony energetycznej. Bo jak wiadomo wszystko jest energią i wszystko jest ze sobą połączone. Dlatego nie warto sięgać po narzędzia manipulacyjne, aby po rozstaniu odzyskać swojego ex. Nawet jeżeli myślimy, że jednak warto byłoby do siebie wrócić, to i tak powinniśmy najpierw skupić się na sobie… Jak zajrzysz głęboko w siebie i się wsłuchasz w to co szepcze do Ciebie intuicja, wtedy dostaniesz wszystkie odpowiedzi.
Wiele osób po rozstaniu zastanawia się co dalej? Jak sobie z tym wszystkim poradzić? Każdy z nas może inaczej podejść do momentu rozstania. Dla niektórych może to być traumatyczne przeżycie, a dla innych nie musi to być wcale straszne przeżycie. Musimy wiedzieć, że wszystko to co nam się przydarza, pod względem energetycznym jest neutralne. Tylko nasze podejście do sprawy nadaje temu ważność. Aby potwierdzić te słowa podam przykład: Zobaczcie, że każdy z nas inaczej podchodzi do jednej i tej samej sytuacji. Niektórzy po rozstaniu uważają, że świat im się zawalił, a niektórzy wręcz przeciwnie, czują się jakby odzyskali swoje życie na nowo! Wszystko to zależy od tego jakie mamy programy, przekonania i schematy.
Wiele z Nas po zakończeniu związku bardzo chciałoby odzyskać byłego/byłą. Musimy zadać sobie pytanie czy oby na pewno będzie to dla nas dobre?
Z własnego doświadczenia mogę napisać, że jedyne co warto zrobić po rozstaniu, to skupić się na sobie. Uspokoić się. Zastanowić się dlaczego doszło do rozstania. Bo przecież związek nie rozpadłby się, gdyby był taki super! Coś musiało do tego doprowadzić! Jednak na samym początku jesteśmy pod silnym wpływem emocji! Niektórym z nas wydaje się, że już nigdy nikogo fajnego nie spotkamy w życiu, zadajemy sobie pytanie : Jak ja sobie sam/sama dam radę? I niektórzy z Nas na siłę [będąc pod wpływem niskowibracyjnych emocji: złość, gniew, chęć zemsty, lęk przed samotnością itd.] chcą przyciągnąć ex do swojego życia… Bo musicie wiedzieć, że nasz mózg po czasie wypiera to co było „złe” w związku i idealizuje tą drugą osobę. Umysł ma takie właśnie zadania, aby nas chronić!
I tak patrząc na to pod względem energetycznym, możemy do siebie przyciągnąć byłego/byłą, jednak musimy wiedzieć, że ta druga osoba ma wolną wolę. I owszem może i wróci do Nas. Jednak na płaszczyźnie energetycznej prędzej czy później wyczuje, że tutaj nie ma miłości. I odejdzie. Stąd biorą się tzw. „toksyczne związki”, „powroty i rozstania”. Musimy pamiętać, że miłość jest wolna! Nikt nie chce być „ więźniem miłości”.
Wszelkie toksyczne zachowania biorą się z naszych lęków [lęk przed odrzuceniem, lęk przed bliskością itd.] !
Dlatego moim zdaniem po rozstaniu trzeba dać sobie czas na „dojście do siebie”. I mam tu na myśli po pierwsze przeżycie „żałoby” po rozstaniu. Dajmy sobie czas na przeżycie smutku, nie wypierajmy tego. A potem naprawdę „dojdźmy do siebie”! Dojdźmy do samego środka siebie, pościągajmy z siebie te wszystkie programy, schematy i ograniczenia i dojdźmy do własnej bezwarunkowej miłości! Zaopiekuj się sobą, zobacz dlaczego doszło do rozstania, zauważ jakie programy Tobą kierowały!
Przykład programu, który nieuświadomiony może doprowadzić do rozpadu związku:
„ Wszystkie związki rozpadają się, jak dzieci dorastają. Wtedy ludzie zamiast korzystać z życia to się rozchodzą! Kolejny program: „ Kobiety są wyrachowane! Lecą tylko na pieniądze! Wszyscy faceci zdradzają! Itd.
Uwierzcie mi, mamy tyle nieuświadomionych programów, które zostały nam „wgrane” podczas naszego życia, że jak zaczynamy je sobie uświadamiać, to łapiemy się za głowę. Musicie kochani wiedzieć, że już samo uświadomienie ich sobie to 50% sukcesu.
Po pewnym czasie pobycia samemu ze sobą i dokopania się do własnej bezwarunkowej miłości, jak już „rozgościmy się” w swoim życiu, tzn. będziecie szczęśliwi sami ze sobą, zadzieją się cuda! Miłość sama zapuka do waszych drzwi. Zapuka wtedy, gdy przyjdzie na to gotowość. Nic nie będziecie musieli przyciągać. To przyjdzie samo.
Bo zapewne pamiętacie Kochani jak działa prawo przyciągania? Działamy jak magnes. Przyciągamy do siebie to czym wibrujemy. To co możemy przyciągnąć do siebie jak żyjemy w nienawiści, pogardzie do innych?
Dlatego tak ważne jest odkrycie w sobie tej bezwarunkowej miłości. Bo tylko wtedy możemy „przyciągnąć” do siebie bezwarunkową miłość. A więc napełnij się radością, spokojem i miłością. Ciesz się własnym towarzystwem. Ciesz się każdym dniem, który jest Ci dany i korzystaj z niego, tak jak lubisz. W zgodzie ze sobą.
Tylko wtedy może do Ciebie przyjść coś pięknego. I nie będziesz musiał używać „gierek”, aby tego kogoś uzależnić emocjonalnie, aby ten był z Tobą! To się będzie działo, w lekkości. Ten ktoś będzie Ciebie po prostu wybierał.
Odpowiadając na pytanie” Czy mogę przyciągnąć do siebie ex?” Tak możesz, jednak ważna jest też intencja! Bo musimy też zadać sobie pytanie, dlaczego chcielibyśmy przyciągnąć do siebie byłego/byłą? Czy na pewno kierujemy się tutaj miłością? Czy może jednak chęcią pokazania, że będzie tak, jak ja chcę, aby było! Pamiętajcie, że zwycięży tylko prawdziwa bezwarunkowa miłość. A taka miłość nie niszczy drugiego człowieka, nie chce się odegrać na drugiej osobie, nie chce uzależnić od siebie drugiej osoby! Jak naprawdę kochasz, to chcesz dla tej osoby jak najlepiej, nawet, jak byście nie mieli być ze sobą! Bo i tak może być. Dajesz tej osobie odejść życzysz jej szczęścia. W innym przypadku nie ma mowy o miłości, tylko o chęci posiadania, udowodnienia światu, że jestem lepszy/lepsza!
Dlatego najlepsze co możesz zrobić to dokopać się do własnej miłości i się nią stać, a wtedy nikogo nie będziesz musiał/musiała przyciągać! Po prostu staniesz się magnesem na miłość!
Jest takie przysłowie” Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki! I ja się z nim zgadzam. Nie ma sensu wracać do siebie, jeżeli nie przepracujemy siebie! Nie przyglądniemy się temu, dlaczego doszło do rozstania Ale jeżeli przepracujemy siebie i chcemy być z tą osobą z miłości, tak to warto! Bo można zbudować naprawdę piękny „nowy” związek. Ale nie róbmy tego z pobudek ego! Bo to nie ma prawa się udać! Energii nie oszukamy!
Nie upierajmy się też, że to musi być tylko ta osoba, i że tylko ona da nam szczęście. Bo być może ten związek się rozpadł, abyś poznał/poznała kogoś innego? Jak dokopiesz się do swojego serducha, to będziesz wiedział/wiedziała… Nie upierajmy się, bo możemy przegapić coś pięknego…
